Wiesław Gierłowski

Autobiografia – Wiesław Gierłowski „Grom”

Pochodzenie, dzieciństwo i młodość

Rodzice

Rodzice moi wywodzili się ze zubożałej szlachty, w II połowie XIX wieku osiadłej w miastach i podobnie jak dziadkowie utrzymywali się z pracy najemnej.

Ojciec Michał Cyprian Gierłowski, jak wcześniej jego 7 sióstr i dwóch braci, urodził się w Warszawie w dniu 27 września 1897 r. i był najmłodszym z dziesięciorga rodzeństwa. Dziadek Józef Gierłowski i Babcia Marcjanna (z domu Chodubska) przenieśli się do Warszawy z rodzinnego Nowego Miasta nad Wkrą w powiecie płońskim.

Ojciec po ukończeniu szkoły średniej kształcił w warszawskiej uczelni artystycznej na kierunku graficznym, specjalizując się w litografii. Uczelni tej nie ukończył zaciągając się ochotniczo w 1918 r. do odradzającego się wojska polskiego. Służył w randze sierżanta w sztabie 4 Armii Generała Żeligowskiego jako grafik. Brał następnie udział w t.zw. „buncie Żeligowskiego” i tworzeniu Litwy Środkowej.  Bezpośrednio po pokoju ryskim dowodził wojskową placówką graniczną na stacji Radoszkowice (linia Mińsk – Wilno) i tam w roku 1922 poznał moją Mamę wracającą z zesłania w Rosji. Po dwóch latach rodzice pobrali się w Lidzie i Ojciec do Warszawy już nie wrócił.

Matka Maria Gierłowska z domu Hajdul, urodziła się 2 czerwca 1906 r. w Barnaule na Syberii jako najmłodsza z pięciorga rodzeństwa. Do Barnaułu władze carskie wywiozły zimą 1905/1906 r. mego Dziadka Antoniego Hajdula z ciężarną babcią Eleonorą (z domu Sawiełajć) i czworgiem dzieci. Po śmierci Dziadka i czworga dzieci pozwolono Babci z Mamą w roku 1913 osiedlić się w Samarze nad Wołgą. Kiedy na podstawie układu pokojowego z Rosją Sowiecką wracały do kraju zostały okradzione z resztek mienia przez polskich kolejarzy w trakcie  przeładunku w Radoszkowicach. Ojciec zdołał odebrać łup i zwrócić Mamie i w ten sposób narodził się Ich dozgonny związek.

W Lidzie Rodzice zaczynali od zera. Oboje ciężko pracowali zawodowo (Ojciec w administracji państwowej, a Mama jako kierowniczka sklepu spółdzielni spożywców „Jedność” w Lidzie). Dzięki temu zdołali zbudować dwa domy i zapewnić utrzymanie Rodziny na niezłym poziomie.

W marcu 1939 r. Ojciec został zmobilizowany do pracy w służbach specjalnych.  Po inwazji sowieckiej przedostał się na Litwę i był internowany w obozie Kołotowo (Kulautuva) pod Kownem, a od czerwca 1940 r. po aneksji Litwy przez Sowiety ukrywał się w okolicach Wiłkomierza (Ukmerge), początkowo w Wojtkuszkach, dworze Kosakowskich . Mama ze mną i bratem zdecydowała się porzucić własny dom w obawie przed aresztowaniem i wywózką. Każdy z nas mieszkał oddzielnie u krewnych i znajomych.

Po wyparciu Sowietów przez Niemców w roku 1941 Ojciec powrócił z Litwy i wszyscy razem przeprowadziliśmy się do osady w Jodkiszkach, podobnie jak kilka innych rodzin osadników wojskowych, w części ocalałych z wywózek do Kazachstanu.

Dzieciństwo

Urodziłem się 16 kwietnia 1925 r. w Lidzie w domu państwa Zajączkowskich przy ul. 17 kwietnia (róg Siedleckiej), który Rodzice wówczas wynajmowali. Jeszcze przed moim pójściem do szkoły przeprowadziliśmy się do nowego, własnego domu przy ul. Wspólnej 16.

Uczyłem się początkowo w szkole powszechnej nr 1 na Wygonie, a po otwarciu „pod Zamkiem” szkoły nr 5 zostałem do niej przeniesiony. Po sześciu klasach zdałem egzamin do Gimnazjum im. Hetmana K. Chodkiewicza, gdzie uczyłem się aż do świąt Bożego Narodzenia 1939 r. – także na początku okupacji sowieckiej.

Już od drugiej klasy szkoły powszechnej należałem do harcerstwa. Najpierw do gromady zuchowej przy szkole nr 5 pod przewodnictwem Witolda Mikłaszewicza, a następnie do drużyny nr 4 z Drużynowym hm. Mieczysławem Michniewiczem, późniejszym Hufcowym na całą Lidę. Hm. Michniewicz był później jednym z pierwszych więźniów sowieckich, aresztowanym już w listopadzie 1939 r.

Wkrótce rozpoczęły się wywózki i aresztowania więc z nauki w szkole musiałem zrezygnować aż do końca wojny.

Wojna

W październiku 1939 r. zamieszkałem z Babcią Eleonorą Hajdulową w lokalu przedwojennej piwiarni przy ul Grażyny 11, wynajętym od p. Pujdaków na nazwisko Babci, co ustrzegło nas o niechybnej wywózki do Kazachstanu w masowych deportacjach lutowych i kwietniowych 1940 r. (bowiem Rodzice kwalifikowali się do deportacji). Po śmierci babci Eleonory, która po męczarniach raka żołądka zmarła 4 marca 1940 r., sam Ją pochowałem na cmentarzu Wismonty z największym trudem wykopując grób w zamarzniętej ziemi przy temperaturze minus 30o C panującej tego dnia. Do czerwca 1941 r. mieszkałem u p. Pujdaków sam, a mama odwiedzała mnie dość często, ale skrycie. Ostatniej sowieckiej wywózki w dniach 20 – 22 czerwca 1941 r. uniknęliśmy z Mamą nocując na rusztowaniach budującego się naprzeciw domu. Po nocnej napaści ekipy deportacyjnej w dzień nie byliśmy niepokojeni przez milicję, nawet kiedy żegnaliśmy na stacji kolejowej wywożonych sąsiadów i głośno ich informowaliśmy, że i nas próbowano wywieźć.

W pierwszym dniu wojny niemiecko-sowieckiej dom p. Pujdaków wraz reszkami naszego mienia spłonął od bomby, więc po kilku dniach przygarnęli nas p. Zajączkowscy do miejsca mego urodzenia.

Po kilku dniach skorzystaliśmy transportu konnego majątku Bolcieniki, sąsiadującym z naszą osadą w Jodkiszkach i przewieźliśmy tam swoje skromne mienie z Lidy. Podjąłem tam pracę na roli (16 ha) i prowadziłem ją aż do wstąpienia do AK.

Przebieg służby w Armii Krajowej

  1. Zaprzysiężony w lutym 1943 r. przez ppor. Licho – Stanisława Szabunię w m. Jodkiszki, gm. Bieniakonie, Obwód Lida – pseudonim Grom
  2. Służba w konspiracyjnej placówce Jodkiszki rezerwowego batalionu „Irena” pod dowództwem kpr. Stanisława Kłosia ps. Walter, od marca do września 1943. Dowódca baonu „Irena” kpt. Stanisław Truszkowski – Sztremer.
  3. Szkoła Młodszych Dowódców – pluton dywersyjno-szkoleniowy dowodzony przez ppor. Licho na terenie Obwodu Lida – udział w kilku akcjach bojowych przeciwko Niemcom, Litwinom i partyzantce sowieckiej. Od października do grudnia 1943 r. - awans na starszego strzelca.
  4. Placówka Lubarty rezerwowej kompanii „Puszcza” baonu „Irena” w obwodzie lidzkim, na obrzeżu Puszczy Rudnickiej – dowódca 10-osobowej placówki od stycznia do marca 1944 r.. Samoobrona przed rabunkami ze strony wielkiego ugrupowania sowieckiego zlokalizowanego w odległości 10 km na północ od Lubart w Puszczy Rudnickiej. Pomoc w ewakuacji rannych po masakrze w dniu 29.1.1944 r. w sąsiedniej wsi Koniuchy. Pertraktacje w następnych dniach z dowództwem partyzantów sowieckich za pośrednictwem b. deputowanej do Rady Najwyższej BSRR Wojtkiewiczowej i jej zięcia Krupowicza (zamieszkałych w Lubartach) w celu zapobieżenia spaleniu wsi.
  5. Służba w V baonie 77 pp. AK jako drużynowy: 3 drużyna, 3 pluton, 3 kompania. Udział w akcjach bojowych na miasteczka Bieniakonie i Ejszyszki oraz w licznych potyczkach z Litwinami i partyzantami sowieckimi na obszarze wokół Puszczy Rudnickiej.
  6. Udział w operacji Ostra Brama w ataku na Wilno na terenie Kolonii Wileńskiej w dniu 7 lipca 1944 r.. Za sprawną akcję zwiadowczą i odzyskanie porzuconego w strefie bunkrów niemieckich działka III baonu 77 pp. AK zostałem odznaczony Krzyżem Walecznych 9 lipca 1944 r. na m.p.       V baonu we wsi Jodziszki pod Wilnem. Awans na kaprala.
  7. Udział w konspiracji NIE od sierpnia 1944 r. do kwietnia 1945 r. Po aresztowaniu dowództw Okręgów AK Wileńskiego i Nowogródzkiego V baon 77 pp. wyrwał się z okrążenia sowieckiego, lecz uległ rozbrojeniu przez własne dowództwo w dniu 21 lipca 1944 r. Po przedarciu się z miejsca rozbrojenia w okolicach jeziora Kiernowo w Puszczy Rudnickiej do Jodkiszek podjęliśmy pod dowództwem plut. Bolesława Sięmiątkowskiego ps. Czarny (obecnie Wiceprezes Klubu Kawalerów VM) podziemną dywersję przeciw NKWD i likwidację zdrajców na podstawie wyroków Sądów Doraźnych Polskiego Państwa Podziemnego.

Ze względu na dekonspirację pracy Ojca w strukturach PPP musieliśmy opuścić Jodkiszki i zamieszkaliśmy w gospodarstwie Siemiątkowskich w Aksamitowszczyźnie. Nasza Placówka była nadzorowana przez por. Stanisława Szabunię ps. Licho ukrywającego się wówczas w Wilnie.

  1. W dniu 17 października 1944 r. zostałem aresztowany w trakcie łapanki NKGB i przetransportowany do obozu przejściowego w Lidzie, lecz po 3 dnia dniach zdołałem zbiec.

W kwietniu 1945r. zapadła decyzja o likwidacji naszej placówki NIE i wszyscy wyjechaliśmy do PRL – ja osobiście transportem w dniu moich 20-tych urodzin 16 kwietnia 1945 r. (WG)

.

Po przyjeździe do nowej  Polski zamieszkał z rodzicami w Szczecinku. Tam pracował  (kierował przyjeżdżających w określone miejsca do zasiedlenia), utrzymując chorego ojca i młodszego brata.

Ojciec zmarł akurat w dzień kiedy zdawał maturę.  Po maturze i śmierci ojca wyjechał z mamą i bratem do Szczecina gdzie studiował. (uzupełnienie żony Gabrieli)

Historyk sztuki, ekonomista, mistrz rzemiosła artystycznego

Po wojnie odbył studia wyższe na Akademii Handlowej w Poznaniu, Oddział w Szczecinie i do roku 1957 pracował w dziedzinie finansów i rachunkowości, między innymi jako dyrektor oddziału banku i główny księgowy w dużych przedsiębiorstwach (budownictwo i przemysł stoczniowy).

W latach 1957 do 1972 był kierownikiem przedsiębiorstw zajmujących się wytwórczością i handlem artystycznymi wyrobami z bursztynu, kolejno: dyrektorem regionalnego biura „Cepelii” na północną część Polski, prezesem Zrzeszenia Wytwórców „Art-Region” w Sopocie i kierownikiem Zakładów Artystycznych Związku Artystów-Plastyków „Art” w Gdańsku. W okresie tym ukończył z wyróżnieniem studia magisterskie w dziedzinie historii sztuki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

W r. 1973r. ożenił się z Gabrielą Budnik W r. 1976 urodził się im syn Krzysztof- obecnie pracownik naukowy Politechniki Gdańskiej ( uzupełnienie JK).

Od roku 1972 do 2005 prowadził własną pracownię konserwacji zabytków i artystycznego bursztynnictwa w Zalesiu koło Tucholi. Jego prace znajdują w wielu kolekcjach muzealnych: między innymi posiada je Muzeum Ziemi PAN w Warszawie , Muzeum Zamkowe w Malborku, Muzeum Historyczne w Gdańsku, Muzeum Archeologiczne w Gdańsku, Muzeum Uniwersyteckie w Gottingen.

Od roku 1985 współpracował z rosyjskim zespołem prowadzącym rekonstrukcję Bursztynowej Komnaty. W latach 1987-90 redagował dział bursztynowy w czasopiśmie „Złotnik-Zegarmistrz”, a od roku 1997 do 2004 w kwartalniku „Polski Jubiler”. Stale współpracuje ze wszystkimi polskimi i kilkoma zagranicznymi czasopismami zawodowymi w dziedzinie złotnictwa. Organizuje seminaria naukowe o bursztynie towarzyszące targom bursztynu „Amberif” w Gdańsku.

Opublikował prace naukowe o wytwórczości i sztuce bursztynowej XX wieku w tomach wydanych po sesjach międzynarodowych, między innymi:

1996 – w Bochum – „Bernstein – Tränen der Götter”

1997 – w Gdańsku – „Bursztyn i inne żywice kopalne”

2001 – w Wilnie – „Baltic Amber”

2003 – w Carskim Siole – „Bursztyn w sztuce dekoracyjnej”

2007 – w Kijowie – „Ukraiński Świat Bursztynu”

2001-2010 w Kaliningradzie – konferencje Kaliningradzkiego Muzeum Bursztynu

Był założycielem i pierwszym Prezesem Zarządu Międzynarodowego Stowarzyszenia Bursztynników, a także Przewodniczącym Światowej Rady Bursztynu.

Liczba publikacji o problemach surowcowych, technicznych, ekonomicznych, handlowych i towaroznawczych bursztynnictwa autorstwa W. Gierłowskiego to dobre kilkaset pozycji. Wykonuje też w praktyce większość ekspertyz o jakości wyrobów bursztynowych na zlecenie polskich sądów oraz służby fiskalnej i celnej, a także na zlecenie kupców zagranicznych i organizatorów Targów Bursztynu „Amberif” w Gdańsku.

Mimo podeszłego wieku sprawuje liczne funkcje społeczne i wykonuje osobiście unikalne dzieła bursztynowe w darach dla świątyń i instytucji promujących naukę, w tym statuetki im. Hugona Steinhausa, nadawane jako doroczne nagrody przez Polską Fundację Upowszechnienia Nauki w Warszawie.

Za osiągnięcia w pracy zawodowej i społecznej w dziedzinie bursztynnictwa uzyskał tytuł Bursztynnika Stulecia i medale „Zasłużonym dla Odbudowy Gdańska”, „Św. Wojciecha” i „Zasłużonego Działacza Kultury”.

Jest darczyńcą bursztynowego cyborium własnego autorstwa dla bazyliki św. Brygidy w Gdańsku.

Od sześciu lat uczestniczy w działalności Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Obecnie jest Prezesem Koła Gdańsk.(WG)

W r. 2012 wstąpił do tworzącego się Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Lidzkiej i został członkiem władz Towarzystwa.

Wiesław Gierłowski zmarł 21 marca 2016 roku w Gdańsku

Zyciorys napisany osobiście przez Wiesława mówi o Jego życiu i licznych dokonaniach , nie mówi , że był uroczym Człowiekiem , a dzięki wspaniałej pamięci i zdolności barwnego opowiadania , potrfił przywołać obrazy z polskiej , przedwojennej Lidy, z okresu wojny i pierwszych lat powojennych, które , przechodzą już do historii.

Materiał do publikacji przygotowała - Jadwiga Kopeć  kwiecień 2016

Kliknij, aby przejść do strony głównej

Copyright © Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Lidzkiej